sobota, 31 maja 2014

ROZDZIAŁ IV Kartka

~~Oczami Rydiana~~
Cały świat się wali, Viki ma na mnie focha kompletnie nie wiem o co a Ross ją podrywa. Wchodze do pokoju Viki i chcę spytać o co chodzi. Lecz widzę tylko zeszyt... Otwieram na ostatniej stronie gdzie jest piękny rysunek mnie i Viktori w sercu, całujemy się cofam kilka stron do tyłu i czytam:
-Nie wierze Rydian jest jakimś zboczeńcem to już kolejny raz, gdy dostaje coś od niego związanego z tym '-'. Tym razem to była książka z napisem "69 to cie czeka".
Gdy nagle do pokoju wpada Ross, szybko chowam się na otwartym balkonie. Szczęście, że byłem blisko. Chłopak coś odkłada i wybiega. Podchodze do łóżka na którym Ross coś położył. To było obrzydliwe. Wyrzuciłem to do kosza i pobiegłem do łazienki wymiotować. No i wyszło szydło z worka to Ross niszczy mój związek Viką. Tylko zastanawiały mnie dwie rzeczy gdzie jest moja dziewczyna i czemu mnie nie zapytała o te zboczone rzeczy. Wybija 11:00 Rydel woła na śniadanie Viki nadal niema. Pytam Rydel o to dziwne zniknięcie. Rydel mówi ,że poszła do koleżanki na noc i że wróci za godzine. To była najdłuższa godzina jaką przeżyłem, ale i tak jej niema. Dzwonie nie odbiera pisze nie odpisuje. Zadwoniłem 7 raz gdy nagle głos.
Życie człowieka piękne być może
Lecz nie zawsze bo koniec nadchodzi a miłość za godzin pięć stracisz jak pieniedzy mi nie zapłacisz. A dalej tylko głos sekretarki który się powtarza:
Część pierwsza na dzwiach wejściowych...
Upuściłem telefon ze stresu i biegne do drzwi. Kolejny przeraźliwy napis .
Gdy złodzieja spytasz on ci odpowie a częś następna z kaptura wyląduje ta twej głowie.
Pierwsza myśl więzienie. Było zaledwie 15min jazdy wsiadam na mojego ścigacza. Pusty bak  ktoś poprzerywał przewody paliwowe. Wsiadam do galardo Rikera przekręcam klucz , gdy nagle połowa zostaje w stacyjce a samochód gaśnie. Brak pojazdu wydłuża tylko czas więc dzwonie po limuzynę. Minęło pół godziny zanim stałem w szarych 4 ścianach przerażającego miejsca. Pytam policjanta dyżurującego:
-Przepraszam jest tu jakichś złodziej
-Nie
-Jak to?
-Niema ostatniego wypuściliśmy 2tygodnie temu.
-Japierdol*
Wracam z brakiem ochoty do życia do limuzyny. Tym razem był to tylko powrót 15min i w domu.
-Ross Ross.-wołam
-Czego
-Nie widziałeś jej. Gdzie jest Vika??- Mówie smutno
Ross się tylko podejżliwie uśmiechnął, i zarzucił kaptur jakaś karka wyleciała i spadła mi na głowe i przyponiała mi się zagadka.

3 komentarze:

  1. Pierwszy raz napotykam się na chłopaka, co pisze bloga. Naprawdę. Brawa dla Ciebie :) jest świetny. Czekam na nexta.
    Ps. ROSS TY GNOJU! KRETYN! XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje nex będzie jutro lub pojutrze bomam wycieczke do 17:10

    OdpowiedzUsuń